Polska młodzież na ME u20 w Veenendaal

ME juniorów do lat 20 i 17 za nami. Ze złotymi medalami wracają do domu Włosi i Francuzi, a wśród kobiet Holenderki i Niemki. Triumfują kraje, w których doświadczeni gracze przekazują już od kilku lat swoją wiedzę młodym adeptom Ultimate i istnieją przynajmniej podstawowe ramy programu rozwoju młodzieży.

Jedyna polska reprezentacja na tym turnieju drużyna chłopców do lat 20 zajęła ostatecznie 9. miejsce. Zagraliśmy na przyzwoitym poziomie, nie zadziwiając europejskiej publiczności, ale radząc sobie mentalnie z trudami turnieju i wygrywając kilka meczów w końcówkach, gdzie trzeba było położyć na szalę wszystkie swoje umiejętności i ambicje.

Jechaliśmy na turniej z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony mieliśmy za sobą dwa lata doświadczeń, dwa lata wspólnej gry. Wszak od ME we Frankfurcie trzon drużyny generalnie się  nie zmienił. Z drugiej strony mieliśmy także świadomość, że z różnych przyczyn t.j. braku finansowania, zaangażowania w projekt The World Games, planów drużyn macierzystych i powodów indywidualnych nie przepracowaliśmy okresu przygotowawczego należycie i nie mieliśmy zbyt wielu okazji by zgrywać się wspólnie.
 

Polska na Mistrzostwach Europy Juniorów

Zaczęliśmy najlepiej jak mogliśmy. Bardzo trudny, transmitowany mecz z rozstawioną z numerem pierwszym w naszej grupie Austrią wygraliśmy dwoma punktami. Rywale na początku spotkania osiągnęli nieznaczne prowadzenie, ale to my sprawiliśmy pierwszą niespodziankę turnieju. Austriacy po tej porażce już się nie podnieśli i przegrali w zasadzie wszystko co mogli.

W drugim meczu pierwszego dnia zawodów nie było już tak dobrze. Łatwo przegraliśmy. Na szwedzką obronę strefową byliśmy przygotowani po ubiegłorocznym WJUCu i Skandynawowie zagrali tak tylko w dwóch punktach. Jednak nasz offense nie poradził sobie przeciwko kryciu indywidualnemu. Nie pierwszy raz zresztą na tym turnieju.

Kolejny dzień był bardzo udany. Nie pozostawiliśmy złudzeń niżej notowanym od nas drużynom Słowenii i Hiszpanii. Bardzo fajnie wykorzystaliśmy w obu spotkaniach cały skład i dużą zasługę w obu zwycięstwach mieli mniej doświadczeni gracze. W meczu ze Słowenią nagrodę MVP otrzymał Bartek Bizoń z Bielska, a w meczu z Hiszpanią pewnie biegali do dysku i zdobywali punkty Damian Sadalski i Jakub Kaczmarek z Breave Beavers.

Dzięki tym zwycięstwom awansowaliśmy do Power Poola i wyczekiwaliśmy spotkania ze Szwajcarią. Mieliśmy bardzo dużo czasu na przygotowanie. Od początku wiedzieliśmy, że to będzie kluczowy mecz tego turnieju. Z drugiej strony nie chcieliśmy nakładać na siebie zbyt dużej presji, zaś czuć się w godzinie meczu komfortowo. Traf chciał, że rywale byli lepiej dysponowani tego dnia. Mimo, że staraliśmy się walczyć, byli zawsze kilka kroków przed nami. Kontrolowali spotkanie od początku do końca.

Przemoczeni i w słabych nastrojach czekaliśmy na kolejny dzień i mecze z Irlandią i Łotwą. Zdawaliśmy sobie sprawę, że trzeba oba mecze wygrać. Mecz z Irlandią był jednym z naszych najlepszych na tym turnieju. Znów świetnie rozpracowaliśmy obronę strefową Irlandczyków, która  pozwoliła im później dojść do finału. Wykorzystywaliśmy nasze atuty. Pewnie grała linia złożona z graczy z Wrocławia i Rybnika. Szalenie, ale niezwykle skutecznie linia oparta na Bobrach, wspomagana Adamem Łepakiem z Chełmna. Irlandczycy zostali zmuszeni do przejścia na krycie indywidualne i wtedy niestety nasza gra się posypała. Z Łotwą mimo, że od początku szliśmy łeb w łeb, przegapiliśmy moment, w którym rywale włączyli szósty bieg i znów schodziliśmy z boiska pokonani.

Nastroje zaczęły się psuć, zaczęły uwypuklać się nieporozumienia. Przestaliśmy być drużyną. Oczyszczająca, szczera wieczorna rozmowa pozwoliła nam wrócić do gry i cieszyć się turniejem do końca.

Po raz drugi pokonaliśmy Hiszpanię, tym razem w meczu o wiele bardziej wyrównanym. Z Belgią okazaliśmy się mocniejsi w końcówce, a graczem meczu został nasz najmłodszy zawodnik Adam Maciejewski. „Piszczek” zresztą radził sobie bardzo dobrze podczas całego turnieju, grając spokojnie i pewnie. Jeśli tylko dalej będzie ciężko pracował przyszłe kadry młodzieżowe mogą mieć z niego duży pożytek.

Nagrodą za to zwycięstwo miał być mecz o 9. miejsce z Wielką Brytanią. Byliśmy trochę zawiedzeni, że Wyspiarze nie poradzili sobie nawet z Izraelem, z którym przyszło nam się zmierzyć w ostatnim spotkaniu. Była to wojna nerwów, a jak powiedzieli nasi rywale w pomeczowym kółku „wygrała drużyna, która bardziej pragnęła zwycięstwa”. Już mieli dysk na zwycięstwo, kiedy pięknym layoutem w D popisał się Maciej Pająk. Huck Marcela Byndasa i sky Daniel Błacha, na długo pozostaną w naszej pamięci. Sprawiły że to my cieszyliśmy się z końcowego zwycięstwa. Znów pokazaliśmy charakter naszej drużyny.
 

Co z tą Polską?

Teraz przed nami trudna decyzja czy przygotowywać drużynę do przyszłorocznego, niezwykle wymagającego i drogiego turnieju – Mistrzostw Świata Juniorów w Toronto. Czas na zgłoszenie mamy w zasadzie do połowy września. Bez zaangażowania większej liczby ludzi i wsparcia sponsorów nie poradzimy sobie z wyprawą do Kanady. Szkoda byłoby tracić potencjał, który wypracowaliśmy i dystans do świata. Z drugiej jednak strony może jednak skupić się na rozwoju i przygotowywaniu drużyny na mistrzostwa Europy za dwa lata i kontynuować pracę u podstaw.

W trakcie turnieju miało miejsce spotkanie EUF, na którym organizacja europejska zaproponowała projekt Youth Campów, dla młodych graczy, by rozwijać i promować Ultimate m. in. w takich krajach jak Polska. Miałyby być one skierowane do graczy, którzy już mają pierwsze kroki w Ultimate za sobą. Wybór należy do Was czy chcielibyście się w taki projekt zaangażować. Osobiście odczuwam potrzebę zaangażowania się w promowanie Ultimate w szkołach i pozyskiwanie świeżej krwi. Którą drogą pójdziesz Ty Polsko?

 

Wielkie dzięki dla Stasia Grzywalskiego za pomoc w prowadzeniu reprezentacji i Michała Juskowiaka za pomoc w sprawach organizacyjnych. Specjalne podziękowania dla Jakuba Grzybka i Tomka Zatonia oraz wszystkich tych, którzy angażują się w rozwój młodzieży i juniorskiego Ultimate w Polsce.

 

Autor: Mateusz Dyda
Selekcjoner Reprezentacji u20 chłopców

Brak komentarzy do "Polska młodzież na ME u20 w Veenendaal"


    Skomentuj!

    Można używać niektórych tagów HTML